[ Psychoterapia dr Krupa ]

Przejdź do treści

Menu główne:



Psychoterapia: co to jest? jak działa? Cytaty mistrzów

Carl Rogers
Aby stworzyć klimat wspomagający rozwój, muszą zostać spełnione trzy warunki. Odnosi się to do relacji między terapeutą a klientem... Pierwszy z tych elementów możemy określić mianem szczerości i autentyczności lub wewnętrznej spójności. W im większym stopniu terapeuta w danej relacji jest sobą, nie posługuje się zawodową ani osobistą maską, tym większe jest prawdopodobieństwo, że klient konstruktywnie zmieni się lub rozwinie. Drugim ważnym aspektem w tworzeniu odpowiedniego klimatu dla zmian jest akceptacja, troska czy też docenienie - coś, co określiłbym mianem 'bezwarunkowego poszanowania'. Kiedy terapeuta doświadcza pozytywnego, akceptującego stosunku wobec klienta takiego, jaki on jest w danym momencie, zwiększa się tym samym prawdopodobieństwo, że wówczas dojdzie do przemiany terapeutycznej. Trzecim z omawianych elementów jest empatyczne zrozumienie. Oznacza ono, że terapeuta precyzyjnie odczytuje uczucia i osobiste znaczenia, których doświadcza klient, i komunikuje mu to zrozumienie. Terapeuta jest najbardziej skuteczny, gdy tak zagłębi się w osobisty świat pacjenta, że potrafi zrozumieć nie tylko to, czego świadomy jest sam klient, lecz również znaczenia ukrywające się poniżej poziomu świadomości klienta. Ten rodzaj wrażliwego, aktywnego słuchania coraz rzadziej spotyka się w życiu codziennym. Tymczasem ten rodzaj słuchania jest jedną z najpotężniejszych znanych mi sił przyczyniających się do zmiany.
(C. Rogers, Sposób bycia, tłum. M. Karpiński, Poznań 2002, s. 129-130.)

Irvin Yalom
'To relacja leczy' - to najważniejsza lekcja, jakiej terapeuta musi się nauczyć. Samo spotkanie ma dla pacjenta walor leczący. Prawdziwa relacja leczy, a postrzeganie relacji między terapeutą a pacjentem jako skrzynki do transportu 'lekarst' (wglądu, odsłaniania wydarzeń z wczesnego okresu życia itd.) jest myleniem pojemnika z zawartością. To relacja jest lekarstwem; poszukiwanie wglądu natomiast, zadanie odkopywania przeszłości, to pozornie zyskowne przedsięwzięcia, które pochłaniają uwagę pacjenta i terapeuty w czasie, gdy kiełkuje prawdziwy czynnik zmiany, czyli relacja. Terapeuta uzdrawia, po prostu będąc z pacjentem. Udana terapia wymaga, by pacjent spędził dostatecznie długi czas z osobą o pewnych określonych cechach charakteru. Doświadczenie bliskiego spotkania z terapeutą ma dla człowieka implikacje znacznie szersze niż związki ze wszystkimi innymi ludźmi. Nie szkodzi, że związek pacjenta z terapeutą jest 'czasowy'; doświadczenie bliskości jest trwałe. Nikt mu tego nigdy nie odbierze. Istnieje w wewnętrznym świecie człowieka jako stały punkt odniesienia.
(I. Yalom, Psychoterapia egzystencjalna, tłum. A. Tanalska-Dulęba, Warszawa 2008, s. 412-416.)

Antoni Kępiński
Kontakt psychoterapeutyczny jest spotkaniem twarzą w twarz. Tym samym psychiatra zostaje wciągnięty w wir silnych i splątanych przeżyć chorego. Chcąc czy nie chcąc, staje się ważną, centralną nieraz osobą w świecie jego przeżyć. Zostaje wciągnięty w specyficzny stosunek międzyludzki, jakim jest stosunek między chorym a psychiatrą, stosunek o atmosferze intymności i niezwykłego nieraz napięcia emocjonalnego. Ciąży świadomość, że stoi się przed otwartą sceną najbardziej autentycznego dramatu, bo wychodzącego  z samego wnętrza ludzkiej psychiki i, co więcej, że się jest wciąganym na scenę, by odegrać w niej jedną z głównych ról. Na scenie tej trzeba być sobą, nie można przybierać maski fachowca, posługiwać się stereotypowymi chwytami, w każdej sytuacji trzeba improwizować, opierając się na swoim doświadczeniu i umiejętności wczucia się w chorego. Nie można założyć maski obojętności idealnego obserwatora, stoi się bowiem wobec żywego człowieka.
(Jak leczyć i poznawać człowieka? Poradnik według Antoniego Kępińskiego, red. L. Kowalik, Kraków 2005, s. 53-55.)

Jerzy Mellibruda
Negatywne schematy powstały pod wpływem pojawiania się i utrwalania negatywnych doświadczeń. Zmiana schematów wymaga więc pojawienia się u pacjenta innych doświadczeń osobistych, których utrwalanie się będzie miało pozytywnie korygujący wpływ na te schematy. Największym wyzwaniem dla psychoterapii i dla psychoterapeuty jest możliwość uzyskania przez pacjenta takich doświadczeń oraz ich korektywnego utrwalania. Większość tego, co się dzieje w trakcie psychoterapii jest związana z werbalną aktywnością pacjenta i terapeuty. Pacjent opowiada o sobie i swoim życiu, a psychoterapeuta słucha i w różny sposób reaguje na to, co pacjent opowiada oraz ukierunkowuje jego opowieści i refleksje osobiste. Sam fakt opowiadania osobistych historii, zastanawiania się nad sobą i swoim życiem, w obecności i z udziałem osoby, do której zaufanie rośnie, może być okazją do konstruktywnych doświadczeń dla pacjenta.
(J. Mellibruda, Siedem ścieżek integracji psychoterapii. Ślady dziecięcych traum i toksycznych relacji jakowyzwanie, Warszawa 2011, s. 29-30.)

Zofia Sobolewska-Mellibruda
U osób, u których wytworzył się syndrom DDA, dzieciństwo dostarczyło tak wielu bolesnych i traumatycznych doświadczeń utrwalających się w ciągu życia, że ich ślady oraz zapis sposobów radzenia sobie z nimi przekształciły się w stałe tendencje, w destrukcyjny sposób rządzące ich funkcjonowaniem w dorosłym życiu. Tendencje te zostały zorganizowane w sztywne schematy osobiste, stanowiące źródło aktualnych problemów. Wydarzenia z teraźniejszości, poprzez pobudzanie śladów doświadczeń z dzieciństwa, uaktywniają destrukcyjne schematy. W konsekwencji dorosłe dzieci alkoholików nieadekwatnie reagują w swoim dorosłym życiu.
(Z. Sobolewska-Mellibruda, Psychoterapia dorosłych dzieci alkoholików. Strategie, procedury i opisy przypadków pracy psychoterapeutycznej, Warszawa 2011, s. 34.)



 
Copyright 2016. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego